O SZKOLE
> o szkole
> doświadczenia
> profil szkoły
> metodyka
> wykładowcy
|
|
|
Nie pamiętam, kto był moim pierwszym uczniem…było
to około 20 lat temu, ale doskonale pamiętam, kto był moim pierwszym
nauczycielem! Był to człowiek, który posiada ogromną wiedzę, ale też
wielki szacunek w środowisku muzycznym wynikający z tego w jaki
sposób gra i jaką jest osobą. ….Tym pierwszym nauczycielem był mój
brat Mariusz, współzałożyciel znanego zespołu Rezerwat.
Moje podejście do nauczania
„Człowiek gra, nie palce”
Konrad Jeremus
Nie każdy kto ćwiczy po 10 godzin dziennie będzie mistrzem świata,
nie każdy kto posiada niesamowitą wiedzę i umiejętności będzie
dobrym nauczycielem. Dla mnie dobry nauczyciel to ten, który poza
posiadaną wiedzą i umiejętnościami potrafi zidentyfikować drzemiący
potencjał w uczniu, poznać jego preferencje i fascynacje (wejść w
muzyczny świat ucznia), potrafi zrozumieć i podążać za jego
potrzebami oraz inspirować i motywować go do dalszego rozwoju .
Najczęściej nauczyciele gry na gitarze (ale nie tylko) koncentrują
się na umiejętnościach stosowania poprawnej techniki gry i
znajomości modnych zagrywek gitarowych. Dobry nauczyciel pozwala
uczniowi szukać własnych, artystycznych środków wyrazu, ekspresji
muzycznej, a tym samym pozwala szukać swojego stylu, a nawet siebie.
Nigdy nie powinien narzucać swojej interpretacji muzycznej, powinien
natomiast uwrażliwiać na jej piękno i różnorodność. To właśnie ta
wrażliwość powoduje, że jak grasz, ludzie mają ciary na plecach.
Postępując inaczej odciskałby tylko własną kopię, zatracając
indywidualność i wrażliwość swojego ucznia.
Dobry nauczyciel pomaga uczniowi wydobyć i uwolnić własny potencjał,
zarazić pasją, szukając inspiracji w relacjach między dźwiękami,
stara się też poszerzać horyzonty muzyczne ucznia, pozwala
eksperymentować, poznawać nowe obszary, bezpiecznie wykraczać poza
granice, czy przełamywać nawet swoje „ograniczenia”, które z
początku wydawały się nie do przejścia. To właśnie zaufanie powinno
być podstawowym elementem budowania relacji z uczniem.
Bardzo ważne jest też dla mnie kształtowanie ucznia w poczuciu
szacunku do muzyki w ogóle, do jej odmienności i różnorodności.
Takie podejście w sztuce otwiera umysł, pobudza wyobraźnię muzyczną,
wzbogaca jego doświadczenie muzyczne.
Zawsze możecie grać lepiej ode mnie, to zależy tylko od Waszego
uporu i zaangażowania. Jeżeli tak się stanie to będę podwójnie
szczęśliwy, bo to oznacza że jestem nie tylko dobrym
instrumentalistą, ale i jeszcze lepszym pedagogiem.
Czemu uczę?
• bo lubię dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi.
Uczenie moich podopiecznych, to jednocześnie nauka też dla mnie.
Zawsze uczymy się czegoś od innych, to tylko kwestia naszego
podejścia i otwartości na świat, na innych. Wymiana doświadczeń jest
bardzo inspirująca
• bo lubię obserwować jak się rozwijają, jak dojrzewają muzycznie i
jako ludzie
• bo lubię patrzeć na owoce mojej pracy, czerpię z tego ogromną
satysfakcję
• bo uwielbiam pracować z ludźmi i ich poznawać
Proces kształcenia to także proces wychowawczy, dla mnie szczególnie
istotny. Układamy nie tylko palce na gryfie, ale i kształtujemy
charakter, charakter który pozwoli Wam na realizację zdobytej wiedzy
i umiejętności w niełatwym świecie muzycznym , dzięki czemu
będziecie umieli:
• budować dobrą współpracę w zespole i twórczą atmosferę pracy,
• konsekwentne dążyć do celu, bez popełniania niepotrzebnych
kompromisów, bo prawdziwa (szczera) sztuka nie zna kompromisów,
• radzić sobie z tremą (emocjami) na scenie,
W mojej szkole rozwijamy w uczniach takie cechy charakteru jak:
• cierpliwość
• pokora
• wytrwałość
• otwartość na dialog w muzyce
• szczerość wypowiedzi
• szacunek
Uwierzcie mi, bądź nie, ale po tylu
latach doświadczenia jestem w stanie usłyszeć charakter człowieka! W
jaki sposób? To proste:
• Cierpliwość – to bardzo ważna cecha, chyba najłatwiej
osiągalna. Jeżeli słyszymy popisy solowe, najtrudniejsze arpeggio
świata lejące się kaskadami, zwieńczone bardzo szybkim staccato, to
śmiało możemy powiedzieć, że człowiek posiadający taką technikę jest
cierpliwy. Dlaczego? Ponieważ osiągnięcie takiej techniki wymaga od
niego poważnej determinacji.
• Pokora – jeżeli każda nuta ”waży” czyli ma swoje
uzasadnienie w czasie i przestrzeni tzn., że pomimo posiadania
ogromnej techniki i chęci pokazania jej, mamy pokorę w wyrażaniu
swoich myśli muzycznych, a co za tym idzie, mamy pokorę do frazy
muzycznej. Ta cecha przejawia się też w innym bardzo istotnym
aspekcie. Wystarczy pójść na jam session, aby to zjawisko
zaobserwować. Jeżeli szukasz miejsca dla swoich kolegów we frazie
dbając o to, aby wspólne muzykowanie było swego rodzaju dialogiem, a
nie tylko Twoim popisem solowym, tzn. że masz w sobie pokorę.
• Wytrwałość – nawet najlepsi muzycy tego świata zaczynali od
najprostszych zagrywek gitarowych. Wytrwałość przejawia się także w
nieskończonym poszukiwaniu, kształceniu, samodoskonaleniu się.
Zdobyta wiedza i doświadczenie sprawiają, że fraza wymyślona jakiś
czas temu jest zupełnie inaczej spostrzegana po latach, nawet jeśli
nie zmieniliśmy w niej ani jednej nuty.
• Otwartość na dialog w muzyce – jest formą komunikowania się
ludzi poprzez dźwięki, ale także wyrażania własnych emocji. Muzyka
jest językiem uniwersalnym i nośnikiem emocji. Dialog jest sygnałem
otwarcie się na innych, na to co mają do powiedzenia za pomocą
dźwięków. To dawanie przestrzeni do wzajemnej wypowiedzi muzycznej.
• Szczerość wypowiedzi – rozwijając się w jakiejkolwiek
dziedzinie sztuki, uczymy się pewnych ogólnie przyjętych kanonów,
wzorców, mechanizmów, technik. Tak samo jest w muzyce. Poznajemy
utwory, czyjeś kompozycje, zagrywki, próbując ogarnąć cały ten język
muzyczny, lecz sztuką najtrudniejszą jest powiedzieć coś własnymi
słowami. Poznaną wiedzę filtrujemy przez pryzmat własnej wrażliwości
i doświadczeń muzycznych, po to aby tworzyć coś własnego, a czasami
i niepowtarzalnego, świeżego. Wykraczając poza pewne wzorce i kanony
wyznaczamy nowe ścieżki muzyczne. I to jest właśnie piękne, to pcha
cały ten świat naprzód.
• Szacunek – do kolegów z zespołu, wzajemnego i różnorodnego
modelu pracy, ich propozycji muzycznych, ale i do muzyki samej w
sobie, to podstawowa wartość. Szacunek jest elementem spajającym
zespół. To dzięki niemu powstawały najlepsze zespoły, i to przez
jego brak przestawały istnieć. Im więcej osób w składzie tym
trudniej jest zapanować nad procesem twórczym i wspólną pracą
zespołową, wtedy poza umiejętnościami muzycznymi, ważne stają się
w/w cechy charakteru i posiadane umiejętności społeczne (jeśli macie
wątpliwości zobaczcie film Metallica Some Kind of Monster).
A więc jak sami widzicie, to jak
gramy, jest ściśle i nierozerwalnie związane z tym jakimi jesteśmy
ludźmi.
|